XXIX Niedziela zwykła, rok A – 18 października 2026
- Dzisiejszą niedzielą rozpoczynamy setny Tydzień Misyjny. Ofiary składane na tacę
przeznaczone zostaną na Papieskie Dzieła Misyjne. Pamiętajmy w modlitwie
o misjonarzach szczególnie z naszej diecezji. - Zapraszamy mieszkańców Sandomierza i okolic do naszego kościoła na „Różaniec
dla zabieganych”. Naszą modlitwę rozpoczynamy każdego dnia o godz. 20.15. - Wspomnienia świętych w nadchodzącym tygodniu: 20 października wspomnienie
św. Jana Kantego; 22 października przypada rocznica poświęcenia Bazyliki Katedralnej w
Sandomierzu. - Od dzisiejszego wieczora do czwartku nasi seminarzyści będą przeżywać swoje
rekolekcje jesienne. W następną niedzielę podczas Mszy św. o godz. 9.00 w naszym
kościele bp Krzysztof poświęci strój duchowny alumnom oraz przyjmie zobowiązania
kanoniczne kandydatów do święceń. - Msza święta w intencji kobiet zostanie odprawiona w kościele św. Józefa, 19
października, o godz. 17.30. Po Eucharystii konferencja dla kobiet w Rewerówce. - Katecheza dla dorosłych pt. „Wierzę, ale mam pytania. Czy w XXI wieku wiara ma
jeszcze sens” odbędzie się 21 października w kościele św. Józefa w Sandomierzu o godz.
18.30. - Pielgrzymka Małżeństw i Rodzin do Sanktuarium MB Bolesnej w Sulisławicach
odbędzie się w niedzielę 25 października. O godz. 12.00 – Msza święta z odnowieniem
przyrzeczeń małżeńskich, 13.00 – Świadectwo Życia wiarą w rodzinie, następnie różaniec
w intencji małżeństw i rodzin. - Zachęcamy do lektury prasy katolickiej. Przy wyjściu z kościoła można nabyć
Niedzielę i Gościa Niedzielnego. - Dziękujemy wszystkim Dobroczyńcom i Ofiarodawcom za wsparcie modlitewne
i materialne na rzecz naszej wspólnoty seminaryjnej. - Dziś po Mszach świętych odbędzie się zbiórka datków na rzecz Hospicjum bł. ks.
Michała Sopoćki w Wilnie. Bóg zapłać za ofiary! - Wszystkim obchodzącym w tym tygodniu imieniny, rocznice, jubileusze składamy
najserdeczniejsze życzenia. - Módlmy się w intencji nowych i świętych powołań kapłańskich dla naszej diecezji:
Boże miłosierny, daj Kościołowi swemu wielu gorliwych i świętych kapłanów! Wybierz i powołaj ich sam
spośród ludu swego, aby żaden niepowołany między nimi się nie znalazł, a żaden powołany przez Ciebie
nie został pominięty! Kształtuj ich sam łaską Ducha Świętego, jak niegdyś przysposobiłeś przez Niego
Apostołów. Niech prawdę Twoją i Twoje nakazy głoszą słowem, przykładem i życiem! Niech pracują w
Twojej winnicy bez znużenia, oczekując w pokorze wysiłków swej pracy tylko od Ciebie i nie szukają
niczego prócz twojej chwały! Wzbudź na nowo w Kościele swego Ducha, którego wylałeś na Apostołów.
Katecheza, 18 października 2026.
„Pozwól sobie pomóc” – miłosierdzie, które trzeba umieć przyjąć
W Ewangelii według św. Jana czytamy o niezwykłym wydarzeniu, które miało
miejsce podczas Ostatniej Wieczerzy. Pan Jezus wstał od stołu, przepasał się prześcieradłem i
zaczął umywać nogi swoim uczniom. Kiedy podszedł do Piotra, ten stanowczo zaprotestował:
„Nie, nigdy mi nie będziesz nóg umywał”. Jezus odpowiedział mu: „Jeśli cię nie umyję, nie
będziesz miał udziału ze Mną” (J 13,8). Dlaczego Piotr nie chciał pozwolić Jezusowi na ten
gest? Być może trudno mu było zaakceptować, że jego Mistrz chce mu usłużyć. To przecież
uczeń powinien służyć nauczycielowi, a nie odwrotnie. Tymczasem Jezus pokazuje mu, że
trzeba nie tylko umieć służyć innym, ale również pozwolić, aby ktoś zatroszczył się o nas.
Lubimy być samodzielni. Chcemy radzić sobie z problemami, podejmować decyzje i mieć
poczucie, że panujemy nad własnym życiem. Nie ma w tym nic złego. Trudność pojawia się
jednak wtedy, gdy nie potrafimy przyznać, że czasami również potrzebujemy pomocy. Ktoś
proponuje nam wsparcie, a my odpowiadamy: „Nie trzeba, poradzę sobie”. Czasami
powstrzymuje nas duma, innym razem wstyd albo obawa, że staniemy się dla kogoś ciężarem.
Tymczasem przyjęcie pomocy nie jest oznaką słabości. Jest wyrazem pokory i uznania, że nie
jesteśmy samowystarczalni.
Podobna trudność może pojawić się w naszej relacji z Bogiem. Wierzymy, że Bóg jest
miłosierny, że przebacza grzechy i kocha każdego człowieka. Kiedy jednak sami popełnimy
poważny grzech, nie zawsze potrafimy przyjąć Jego przebaczenie. Zdarza się, że człowiek
przystępuje do spowiedzi, szczerze żałuje za grzechy, otrzymuje rozgrzeszenie, a mimo to
nadal żyje w przekonaniu, że Bóg nie może mu naprawdę przebaczyć. Ciągle wraca do swojej
przeszłości i nie potrafi uwierzyć, że może rozpocząć nowe życie. Tymczasem Boże
miłosierdzie nie jest nagrodą za doskonałość. Bóg okazuje nam miłosierdzie właśnie dlatego,
że jesteśmy słabi, grzeszni i potrzebujemy Jego przebaczenia.
Kiedy mówimy o uczynkach miłosierdzia, najczęściej zastanawiamy się, jak pomagać
innym: nakarmić głodnego, odwiedzić chorego, pocieszyć strapionego czy wesprzeć
potrzebującego. Warto jednak pamiętać, że czasami to my jesteśmy tymi, którzy potrzebują
pocieszenia, odwiedzin, rozmowy albo pomocy. Przyjmując czyjąś życzliwość, pozwalamy
drugiemu człowiekowi spełnić uczynek miłosierdzia. Nie musimy zawsze być tymi, którzy
pomagają. Możemy również z wdzięcznością przyjąć dobro, które ktoś chce nam ofiarować.
Co więcej, własne doświadczenie słabości może nauczyć nas większej wrażliwości na
cierpienie innych. Człowiek, który sam potrzebował przebaczenia, często lepiej rozumie, jak
trudno jest prosić o nie drugiego człowieka.
Skontaktuj się z nami
Dla tych, którzy chcieliby się dowiedzieć czegoś więcej na temat funkcjonowania naszej Wspólnoty seminaryjnej oraz pragnęliby podyskutować na temat powołania do kapłaństwa i innych form dążenia do świętości, zachęcamy do korespondencji z alumnami naszej Alma Mater.
Masz pytanie? Napisz do nas: rozeznajpow@gmail.com
